Otwieramy własny biznes

Decyzja zapadła. Otwieram swoją firmę. Pomimo wykształcenia ściśle technicznego, od dawna marzyłam o otwarciu wysyłkowej kwiaciarni. Niby żadna to innowacja, ale mimo wszystko ciągle brakuje na rynku (szczególnie tym naszym, krajowym) firm o takim właśnie profilu działalności. Nie ukrywa, łatwo nie było. Załatwianie wszelkich formalności, potrzeba przejścia dość ekspresywnego kursu z zakresu obsługi ogólnie pojętego komputera i tak dalej. Na całe szczęście wiedzę o kwiatach posiadam od dawien dawna i ciągle z uporem maniaka śledzę branżę, także pod tym względem, jest nie do zagięcia. Żeby biznes działał jak należy, postanowiłam oprócz działalności w sieci, otworzyć mały punkt w centrum. Mam szczerą nadzieje, że te dwie rzeczywistości da się sobą sprawnie pogodzić.

Zaczynam działać

Ubezpieczenie zawodowe to gwarancja wypłaty odszkodowania osobie pokrzywdzonej w sytuacji, kiedy ubezpieczony, lub jego pracownik dopuścimy się błędu

Autor zdjęcia: open-arms

Niby teoretycznie wszystko już miałam postanowione, ustalone i w życie wprowadzone. Jednak podczas dość przypadkowej rozmowy z koleżanką uświadomiłam sobie, że może warto by było jakoś tą moją działalność zawodową zabezpieczyć. W końcu nic nie wiadomo. Tak wiele może się wydarzyć. Po co ryzykować. Postanowiłam, zatem zainwestować i wykupić ubezpieczenie odpowiedzialności zawodowej.

Tak jak ze wszystkim innym, rozpoczęłam od dokładnego rozeznania się na rynku. Po pierwsze potwierdziły się moje obawy odnośnie możliwości zaistnienia setek problemów, które niekoniecznie muszą mieć bezpośredni związek z moją szeroko pojętą aktywnością, a które mogą mieć mimo wszystko na tą aktywność wpływ. Innymi słowy: utwierdziłam się z przekonaniu, że postępuję słusznie.

Zaczynam się ubezpieczać

Umówiłam się na konsultacje z doradcą i oto, czego się dowiedziałam. Wykupując polisę w takiej, a takiej agencji mogę liczyć na:

  • wypłatę odszkodowania osobie pokrzywdzonej w sytuacji, kiedy ja, lub mój pracownik dopuścimy się błędu,
  • rozszerzenie ubezpieczenia w dowolnym momencie, dzięki czemu mogę polisę dopasować do potrzeb i możliwości,
  • bycie bardziej konkurencyjną w przypadku przystępowania do na przykład przetargów,
  •  wygodne dla mnie rozłożenie płatności za polisę.

Brzmi to całkiem rozsądnie. Mieć ubezpieczenie odpowiedzialności zawodowej, czy go nie mieć? Odpowiedź na to pytanie wydaje się być jak najbardziej oczywista.